poniedziałek, 3 lutego 2014

6 sposobów na szybszą i efektywniejszą naukę

Jedni mają ją dobrą, ale krótką. Inni wybiórczą albo dziurawą jak szwajcarski ser. Niektórzy za to wydają się władać nią niczym ponadnaturalną, niemal boską umiejętnością. O czym mowa?
   
Oczywiście o pamięci.

Autor:  Randy Mora/YCN | Źródło: The Guardian


Z pamięcią nigdy nie było u mnie najlepiej. Niby świetnie przypominałem sobie mało istotne wydarzenia sprzed kilku lat, ale co z tego, skoro nieraz zdarzało mi zrywać się w środku nocy z krzykiem przerażenia i rozsadzającą umysł myślą „TO TRZEBA BYŁO ZROBIĆ NA JUTRO!”.

Z drugiej strony potrafiłem czytać i uczyć się pewnych rzeczy godzinami, by w trakcie egzaminu poczuć, że tam, gdzie powinny znajdować się moje szare komórki intensywnie pracujące nad rozwikłaniem zadań jest świeżo wylany, szybkoschnący beton. Kojarzycie to uczucie?

Będąc świadomym tego, że dobra pamięć nie jest moją mocną stroną, a uczenie zawsze przychodziło mi z trudem, postanowiłem spróbować to zmienić. W zeszłym tygodniu wziąłem udział w szkoleniu z technik szybkiego uczenia się. Efekty kilkugodzinnej gimnastyki lewej i prawej półkuli za pomocą wszystkich zmysłów są ciekawe. Chciałbym podzielić się z wami moimi wrażeniami i dać kilka wskazówek jak zacząć. W końcu najlepszym sposobem nauki jest uczenie innych!

Głowa bez pamięci jest jak twierdza bez garnizonu


Pamięć dla wielu osób może być bardzo abstrakcyjnym pojęciem. W końcu jest to jedna z najpotężniejszych zdolności ludzkiego umysłu. Jak w takim razie zdefiniować pamięć? Z pomocą przychodzą podręczniki do psychologii mówiące o pamięci jako zdolności do rejestrowania i ponownego przywoływania wrażeń zmysłowych, skojarzeń, informacji. Określają ją także jako aktualną wiedzę na temat przeszłego zdarzenia (A.P. Sperling).

Wspomnianą w tytule akapitu twierdzą w tym wypadku jest raczej nie głowa, a mózg. Ludzki umysł jest centrum zarządzania i bankiem przyswojonych informacji. Jego dwie półkule są ściśle wyspecjalizowane. Dzięki lewej mamy zdolność myślenia analitycznego, logicznego, posługiwania się językiem i przyswajania oraz stosowaniu nauk ścisłych. Prawa część mózgu to z kolei myślenie holistyczne (uniwersalne, całościowe), intuicja, kreatywność, a także sztuka i muzyka. Mózg ludzki składa się z biliona (1 000 000 000 000) komórek nerwowych i, generalizując, im częściej będziemy przywoływać jakiś ślad pamięci, tym będzie on silniejszy i więcej impulsów będzie przekazywał. Im więcej takich ścieżek i połączeń utworzymy, tym efektywniejszy będzie przepływ informacji. 

Źródło: Huffington Post 

Jesteście ciekawi ile takich połączeń jest w stanie wytworzyć nasz mózg? Jedna zaledwie komórka nerwowa w mózgu jest w stanie wytworzyć 1028 ścieżek z innymi komórkami. Samodzielnie zatem policzcie jak ogromne są możliwości naszego mózgu :-)

Mnemotechnika


Badania i kult pamięci ma swoje początki w starożytności i pochodzi (jak wiele innych mądrych rzeczy) z antycznej Grecji. Mnemosyne, była w mitologii greckiej boginią i uosobieniem pamięci, matką dziewięciu muz znającą przeszłość, przyszłość i teraźniejszość. Dzisiaj na jej cześć nazwano mnemotechnikę (lub mnemonikę) czyli technikę ułatwiającą zapamiętanie, przechowywanie i przypominanie sobie informacji.

Mnemotechnika zakłada zaangażowanie w procesie uczenia się wszystkich zmysłów i niektórych emocji (w myśl zasady „poczuj to, zobacz to, pokoloruj to, zażartuj z tego, nadaj temu symbol, uporządkuj to i baw się tym”).
 

Jakie mnemotechniki poznałem do tej pory?


  1. Super numer, czyli przypomnij sobie swoje skojarzenia z cyframi

Jest to prosta technika, która polega na przypisaniu do poszczególnych cyfr symbolu, który nam się z nią kojarzy. I tak 2 może być łabędziem, 8 bałwanem, a 9 odlatującym balonikiem. Wszystko zależy od ciebie.

Jak możecie zastosować super numer? To przydatne narzędzie przy zapamiętywaniu poszeregowanych rosnąco zadań na liście lub ciągu kilkunastu cyfr (np. numer konta bankowego, PESEL czy NIP). Kluczowe jest wyobrażenie sobie abstrakcyjnej historii, w której z biegiem wydarzeń będą pojawiać się symbole cyfr w odpowiedniej chronologii.
  1. Cyfernetyka – zapamiętaj każdą datę
Dzięki tej metodzie „pamięciowi magicy” potrafią bić rekordy w zapamiętywaniu. System ten udoskonalano przez ponad 300 lat, a jako pierwszy jego teorię przedstawił Stanisław Mink von Wennsshein w połowie XVII wieku. Podobnie jak w Super numerze poszczególnym cyfrom przyporządkowujemy wybrane spółgłoski wg poniższego schematu:

0 – Z, S, C
1 – T, D
2 – N
3 – M
4 – R
5 – L
6 – W, F
7 – K, G, H
8 – J
9 – P, B


By zapamiętać na przykład datę Odkrycia Ameryki przez Kolumba (1492) dobieramy kolejne spółgłoski i uzupełniamy je samogłoskami tak, by powstały wyraz trwale skojarzył nam się z tym wydarzeniem – TuRBaN (Krzysztof Kolumb miał dotrzeć do Indii i zobaczyć turbany, a ostatecznie znalazł się w Nowym Świecie).

Gdy nie możemy łatwo znaleźć skojarzenia możemy popuścić wodze fantazji i wziąć pierwsze lepsze słowo które przychodzi nam do głowy i „umieścić” je w kontekście danego wydarzenia historycznego. Oto przykład, który znalazłem w notatkach z ćwiczeń: Bitwa pod Cedynią (972), czyli BeKoN i wizja dzielnych polskich wojów uzbrojonych i ochranianych przez zbroje z płatów bekonu ruszających z furią przez podmokłe tereny na germańskiego przeciwnika.

Według mnie to jedna z metod wymagających treningu wyobraźni. Nad tym muszę intensywnie popracować. Biorąc jednak pod uwagę dokonania mistrzów zapamiętywania – warto poświęcić na to wolny czas.
  1. Akronimy i akrostychy
Czasami, by prawidłowo odpowiedzieć na pytanie wystarczy podpowiedź „pierwszej litery”. Tutaj z pomocą przyjdą nam akronimy (słowa utworzone z pierwszych liter wyrazów wchodzących w skład grupy zapamiętywanej) i akrostychy (zdania utworzone za pomocą pierwszych liter z danej grupy).

Przykładów jest wiele i pewnie sami możecie kilka podać. Mi do gustu przypadły: Czemu Patrzysz Żabo Zielona Na Głupiego Fanfarona (kolory tęczy – czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, granatowy, fioletowy) czy dobrze znany studentom kierunków medycznych wierszyk Łódka płynie, księżyc świeci, trójgraniasty groszek leci, na trapezie trapeziku wisi główka na haczyku (układ kości nadgarstka: łódeczkowata, księżycowata, trójgraniasta, grochowata, czworoboczna większa, czworoboczna mniejsza, główkowata, haczykowata). No i mój hit z lekcji historii w podstawówce i gimnazjum – Na siedmiu wzgórzach piętrzy się Rzym (753 p.n.e. - data założenia Rzymu).

Sam przy okazji ostatniej sesji miałem okazje skorzystać z tej metody i pokonałem między innymi swoją niemoc w zapamiętywaniu funkcji różnych instytucji, instrumentów. Teraz chyba już do końca życia zapamiętam, że funkcje obligacji to … KLOP! (kredytowa, lokacyjna, obiegowa, płatnicza).

  1. Metoda Symonidesa, czyli Rzymski pokój lub metoda miejsc...

zwana także pałacem pamięci. W tej metodzie wykorzystuje się narzędzie wzroku, które pomaga w procesie zapamiętywania. Odkrył ją według mitu Symonides z Kreos. Starożytny poeta pewnego razu cudem uniknął śmierci podczas jednej z wystawnych uczt, podczas której runął strop. Dzięki temu, że Symonides przed opuszczeniem biesiady zapamiętał, gdzie siedzieli współbiesiadnicy można było zidentyfikować ofiary.

Ta drastyczna historia stała się inspiracją do stworzenia narzędzia zapamiętywania za pomocą miejsc. By zapamiętać duże partie materiału powinniśmy kojarzyć je ze znanymi miejscami. W trakcie szkolenia przy okazji omawiania anatomii ssaków przemierzaliśmy korytarze i pomieszczenia w budynku, gdzie odbywały się zajęcia.

Bardzo istotna jest wizualizacja, która jest pewnego rodzaju treningiem wyobraźni.

  1. Mapa myśli

Według mnie to jedna z najpopularniejszych technik „wspomagania” zapamiętywania. Kto z nas nie miał do czynienia z mind mappingiem? Co najdziwniejsze wprowadza je do swojego kanonu nawet polski system edukacji (choć równie nieefektywnie co burze mózgów...). 

 
Mapowania myśli są specyficznym sposobem przedstawiania tego, co dosłownie siedzi nam w głowach. Połączenie tradycyjnego notowania (myślenie analityczne, słowa i liczby) z kolorami, symbolami, efektami trójwymiarowości skutkuje synergią między lewą i prawą półkulą mózgową. Potęguje to efekty uczenia się właśnie w ten sposób.

Istnieje kilka zasad tworzenia takich mapy, z którymi warto się zapoznać. Do niektórych należą: najważniejsze słowa są oznaczone najwyraźniej, używaj różnych wielkości i stylów liter czy umieszczaj na mapie myśli nie tylko same fakty, ale także problemy, skojarzenia.

  1. Myślenie pytajne

Mieliście przypadek, że świetnie znaliście dany materiał, ale tak samemu z siebie ciężko wam się o nim mówiło? Dopiero, gdy ktoś zadał konkretne pytanie wasz język się rozwiązywał, a trafne odpowiedzi wprost wysypywały się z ust. Dobrze zadane pytania pozwalają znaleźć nam prawidłową odpowiedź, często niestandardowe, ale równie (a często nawet bardziej) skuteczne rozwiązanie.

***

Była to moja pierwsza styczność z technikami szybkiego uczenia się i zapamiętywania i choć niektóre z nich wydają się być intuicyjne i pewne elementy mają powszechne zastosowanie to warto zgłębić ten temat. Ja miałem małą próbkę możliwości mnemotechnik w ciągu ostatniego tygodnia i jestem pozytywnie zaskoczony. Dzięki temu postowi usystematyzowałem i przypomniałem sobie część informacji. Postaram się w kolejnych wpisach dzielić się moimi doświadczeniami w rozwijaniu pamięci i zdolności uczenia się.

Tworząc ten wpis opierałem się na materiałach Agnieszki Peć-Soszki (www.szkoleniazpasja.pl), podręczniku do psychologii Abragama P. Sperlinga oraz poczciwej i uwielbianej przez studentów cioci Wikipedii :-) 

Macie własne sposoby na ćwiczenie pamięci i zwiększanie skuteczności nauki?

Maciej Biegajewski
maciej.biegajewski@gmail.com 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz